
Breloki z karabińczykiem na zamówienie – funkcjonalny gadżet dla aktywnych marek
2 października, 2026
Brelok z mikrodetalami – jak zachować szczegóły na kilku centymetrach?
14 października, 202616 i 17 września byliśmy w EXPO XXI w Warszawie na Festiwalu Marketingu. Dwa dni targów, spotkań i rozmów z osobami z branży marketingowej, reklamowej i eventowej. Drugiego dnia odbyła się również druga edycja konferencji PIAP Connect & Knowledge, w której mieliśmy okazję uczestniczyć.
Z Warszawy wróciliśmy nie tylko z nowymi kontaktami i pomysłami na kolejne realizacje. Zostało z nami również hasło przewodnie konferencji: „Nie tylko gadżet. Jak sprzedawać wartość, relację i markę”.
Jako producent gadżetów reklamowych zwróciliśmy na nie szczególną uwagę, bo dobrze opisuje sposób, w jaki sami patrzymy na produkty reklamowe. Przy każdym projekcie ważne jest dla nas nie tylko to, jak gadżet wygląda, ale przede wszystkim, do kogo trafi, jak będzie używany i jakie ma mieć znaczenie dla marki.
Najpierw wartość. Co odbiorca dostaje poza samym produktem?
Gadżet może być po prostu pamiątką z wydarzenia. Może też mieć konkretną funkcję. Brelok może być jednocześnie otwieraczem. Magnes może mieć NFC. Produkt może być zaprojektowany tak, żeby odbiorca chciał go zatrzymać i używać, a nie tylko odebrać przy stoisku i odłożyć.
Dobrym przykładem jest realizacja dla Funky Fluid, w której klasyczny brelok połączyliśmy z funkcją otwieracza.
W takich projektach liczy się nie tylko wygląd. Gadżet powinien mieć dla odbiorcy konkretny sens - być przydatny, dopasowany do jego potrzeb albo po prostu na tyle ciekawy, żeby chciał go zatrzymać. Dlatego zamiast pytać tylko „jaki gadżet wybrać?”, warto zacząć od pytania: co ten gadżet ma dać odbiorcy?
Potem relacja. Co zostaje z odbiorcą na dłużej?
Gadżet może być częścią spotkania marki z odbiorcą. Dostajemy go podczas targów, konferencji, wydarzenia albo po prostu w ramach kontaktu z firmą. I właśnie dlatego liczy się nie tylko sam moment wręczenia, ale też to, co dzieje się później. Czy produkt zostanie z odbiorcą? Czy będzie przypominał mu o marce? Czy wywoła skojarzenie z konkretnym miejscem, wydarzeniem albo doświadczeniem?
Dobrym przykładem jest realizacja dla Suflidowo. Bohaterowie marki zostali zamienieni w kolorowe breloki, które odbiorcy mogą zabrać ze sobą i zachować na dłużej.
W tym przypadku gadżet nie kończy swojej roli w momencie wręczenia - zostaje z odbiorcą i dalej przypomina mu o marce.
I wreszcie marka. Nie tylko logo na produkcie
Logo może być na gadżecie, ale nie zawsze musi być jego najważniejszym elementem. Czasem więcej o marce mówi sam kształt produktu, jego forma albo sposób wykorzystania charakterystycznego elementu. Gadżet nie jest wtedy tylko miejscem na nadruk, staje się częścią identyfikacji marki.
Dobrym przykładem są magnesy inspirowane konkretnymi miejscami - restauracjami, hotelami, stadionami czy innymi charakterystycznymi obiektami.
W takim projekcie marka nie jest dodana do produktu. To ona staje się punktem wyjścia do jego stworzenia.
Wracamy z nowymi pomysłami
Festiwal Marketingu i PIAP Connect & Knowledge były dla nas przede wszystkim okazją do rozmów - o markach, odbiorcach, wydarzeniach i pomysłach, które dopiero nabierają kształtu.
I właśnie to zabieramy z Warszawy. Nie ma jednego przepisu na dobry gadżet. Wszystko zależy od tego, co ma robić, do kogo trafić i jak ma być związany z marką.
Jeśli masz pomysł na gadżet, ale nie wiesz jeszcze, jak go zaprojektować, możemy o nim porozmawiać.













